Kicz czy prywatność?

Swego czasu przeglądając strony w każdej kolorowej gazecie czytelnik wręcz musiał natknąć się na chociaż jedną, zwykle okładkę, która pełna była małych, miniaturowych obrazków przedstawiających tapety na telefon. Obrazki te, jakkolwiek same w sobie niczym szczególnym nie zachwycały, to zawierały jakiś śmieszny tekst, motto, czasem zabawną grafikę, czasem zwykłego zwierzaka czy jakiś budynek i przez to stawały się atrakcyjne dla sporej rzeszy ludzi czyli przyszłych klientów.

Jednak wysłanie dość drogiej wiadomość SMS, aby dostęp do takiej tapety na telefon uzyskać w pewnym momencie stało się nieopłacalne. Na rynek zaczęto wprowadzać nowoczesne modele telefonów i komórkową tapetą mógł już być każdy obrazek, z każdym rozszerzeniem. Strony gazet opustoszały, zapełniły się za to witryny internetowe – darmowe, szybkie i pewne, gdzie klient mógł bezpłatnie ściągnąć na swój telefon wybraną tapetę i użytkować ją wedle swojej woli, również zwykłe zdjęcia zaczęły służyć jako tapety na telefon – osobiste, prywatne grafiki.